|
BRONEK Dodano: 2010-07-18 21:13:01 Otwarto: 1019 |
Gazownicy LPGWitam po nie miłej przygodzie z nimi postanowiłem napisać ten temat ku przestrodze. Założyłem instalacje LPG u nich i wszystko było by dobrze, lecz po półtora roku zaczął się przełącznik od gazu psuć postanowiłem podjechać i to im powiedzieć z oczekiwaniem na naprawę. W drodze do nich spalił mi się bezpiecznik 7,5 . Musiałem go wymienić na taki sam lecz miałem tylko 10 wiec go wstawiłem z uwagi iż pozostał mi kilometr. Po dojeździe opowiedziałem o tym przełączniku i bezpieczniku. Pan stwierdził ze to moja wina iż wsadziłem taki bezpiecznik, lecz problem nastąpił przed zmianą bezpiecznika więc ewidentnie widać że to nie wina tego bezpiecznika. Pan gazownik stwierdził iż wina ze strony użytkownika i anulował mi gwarancje. Na pytanie czemu anulował mi gwarancje powiedział było trzeba wcześniej przyjechać. Sami oceńcie czy warto u nich zakładać LPG. |
| kiero Dodano: 2010-07-19 20:42: |
Bronek nie ściemniaj, włożyłeś wcześniej ten bezpiecznik, a teraz szukasz winnych. Gdyby to stało się tobie kilometr przed zakładem, to dojechałbyś na benzynie. Bardzo dobrze, że anulowali gwarancję. |
| Elmek Dodano: 2010-07-19 22:55: |
Teraz postaw sie w ich sytuacji. Co raz ktos przyjezdza i wymysla/mowi prawde, rozne historie, zeby naprawic instalacje gazowa w ramach gwarancji. Czesc z tych ludzi klamie, czesc nie. Tobie nie uwierzyl. Z gwarancjami tak juz jest, lepiej nic samemu nie dotykac. |
| BGR Dodano: 2010-07-20 08:31: |
Miał rację z tą gwarancją po prostu nie masz pojęcia to sam rączek nie pchaj a tak na marginesie mogłeś na paliwie dojechać do serwisu LPG |
| Zapalniczka Dodano: 2010-07-20 21:01: |
Jak spali się właśnie ten bezpiecznik 7,5A to silnika na gazie i benzynie nie da rady odpalić. Lepiej zaopatrzyć się w bezpieczniki:P |
| ogien Dodano: 2010-07-21 18:49: |
Zapalniczka ,jak niemasz zielonego pojecia to sie nie wypowiadaj ...do szkoly |
| Bronek Dodano: 2010-07-21 23:16: |
Wiem że krytyka w moim kierunku jest ostra ale muszę jednak wyjść wam na przeciw gdyż przed moją wizytą u nich obejrzałem kosktę od przełącznika i wyraźnie było widać zweglenie i to nie było spowodowane tym bezpiecznikiem wymieniłem sam w domu kostkę i działa cacuś koszt zaledwie 5zł i 15 min roboty ale nie chciałem gwarancji tracić ale widać ze wszyscy tu są pro elo i mowią łap nie sadzaj to jak mam nie sadzać jak serwisant odrazu na wejsciu mi anulował gwarancje nic nie sprawdził mogł zaproponować przecież naprawe na moj koszt ale nic tylko anulował i koniec bo bał sie znalezienia przyczyny ale co ja bede pisał i sie tłumaczył pisałem to ku przestrodze innych a nie swoje smutki wyrażać czy pytać o pomoc |
| obserwator Dodano: 2010-07-22 09:27: |
Po prostu w tym przypadku fachowiec mimo argumentów klienta stwierdził, że to on ma bezapelacyjnie rację. Co dziwne swego czasu spotkałem się również z fachowcem, do którego zaniosłem sprzet objęty gwarancją bo coś tam nie łączyło to stwierdził, ze sam mogłem dokręcić śrubki na przewodach i się nie fatygować z taka błachostką. |
| czosnek Dodano: 2010-07-22 17:34: |
bronek,,,sam niewiesz co piszesz..i zadna tu przestroga,kazdy wie ze lapek nie niepcha,,piszesz najpierw glupoty przez duze G ,jeszcze tylko napisz ze bezpiecznika innego nie wstawiles i bedzie do kapletu,Pamietaj gwarancja jest od tego aby jej przestrzegac po prostu nie czytales Ksiazki Gwarancyjnej.wina jest ewidentna i tylko twoja.pozdrawiam |
| Bronek Dodano: 2010-07-22 18:52: |
No w moim przypadku zignorował to co mówię ale co ja poradze powiem tylko ze jest to zakład znajdujący sie przy drodze w kierunku wojewodzina |



Wiadomości




