e-Grajewo.pl

Kiedyś było inaczej ,ksiądz przyszedł ,porozmawiał widać było że interesuje sie parafianinem a teraz to tylko komercja.

Od dłuzszego okresu czasu zastanawiam się nad celem ( poza jedynym, oczywistym, o którym nie muszę chyba nawet wspominać )wizyty księdza w takiej formule. Odnoszę wrażenie, że jest to jakiś relikt z dawnych czasów, kiedy księży traktowano prawie jak bóstwo lub świętych ( a to myślę, że już dawno należy do przeszłości ). Błyskawiczna wizyta,w krótkim okresie czasu i w godzinach gdzie znaczna cześć osób jeszcze jest w pracy ( musi się z niej zwalniać ), podczas której panuje drętwa atmosfera ( wiekszość obawia się, że ksiądz się do czegoś przyczepi- prawie jak Straż Miejska ) jest dla mnie nie do przyjęcia. Księdza przyjmuję w części ze względu na opinie sąsiadów (co to za człowiek, że księdza nie przyjął ) albo w obawie, że potem ksiądz mnie " nie pochowa". Dla mnie już lepsza jest formuła wizyt dzielnicowego, który odwiedzi, gdy jestem w domu i zapyta ( być może także dla pozoru ) czy mam jakieś problemy a i pieniędzy nie chce. Wizyty księdza, jeżeli miałyby już być, to niech będą rozłożone w ciągu całego roku. Dla każdej rodziny ksiadz niech poświęci więcej czasu, niech będzie miał czas na wypicie kawy, może zjedzenie wspólnego posiłu, a cel wizyty zorientowany na troskę o daną rodzinę a nie na pozyskanie dodaktowych finansów ( kto zechce dać na ofiarę na tacę lub na budowę kościoła to i bez takiej wizyty ma kilkadziesiąt okazji w roku do złożenia takiej ofiary ). Jeżeli w ciągu roku księdzu ciężko odwiedzić wszystkich w taki właśnie sposób, to może niech odwiedzi tych biednych, z problemami. Może czasami zamiast dostawać pieniądze należałoby komuś je dać.

U mnie było to samo.

Ircia , nie pisz bzdur, co przez to chcesz wyrazić badz osiagnąć?? U nas byla jak co roku kolęda, gdzie kaplan wszedl powital nas, poczekal az mąż dobrze sie poczuje(chory od 17 lat powaznie), po czym jeszcze duchowo wsparł reszte rodziny. Kiedy mąż wszedl do pokoju wspólnie pomodliliśmy się. Dodam,że nie chciał przyjąć skromnej kolędy
mimo nacisku z mojej strony. Wreszcie podjęłam ze stolu koperte i doslownie wcisnęłam do aktówki ofiare naszą.Ksiądz wtedy oznajmil, ze mamy i tak wydatki związane z choroba męża. Piekny gest z Jego strony ale uważaliśmy,że raz w roku mozna ofiarowac cos na Kościól i jednak poprosilam aby ksiadz nie robil nam przykrosci i przyjąl datek. IRCIA, oj, oj , kobieto!!!!

ludzie jakby siedzial za dlugo to bys napisala ze za dlugo siedzial i nie wiadomo o co pytal o wszystko sie czepiacie czasem warto poszukac siebie w domu problemow i zajac sie soba a nie glupotami

a co oczekiwałaś na jakieś dodatkowe atrakcje? męża se znajdz kobieto :)

do "irci"; Jak ci się nie podobają kolędy, to nie przyjmuj księdza i kwita. Po co później pałać niezadowoleniem, że ksiądz ciebie nie zabawiał rozmową.

Czy wszyscy potrafią tylko nażekać?

Może myślałaś, że jak dasz koperte to jeszcze zatańczy dla uatrakcyjnienia :D. Pomyliły się okoliczności ;-)

Ja w tym roku moge powiedzieć same superlatywy na temat wizyty księdza. Duszpasterz nie spieszył się wcale posiedział z dobre 40 minut, miał więc czas na tradycyjną modlitwę, błogosławieństwo, rozmowę na tematy wiary, sporo czasu poswięcił również na zwykłe rozmowy o codzienności, pożartował itd. Nie zostawił nawet kartek do spowiedzi wielkanocnej. Wydaje mi się, że tak właśnie powinna przebiegać kolęda bez pośpiechu na spokojnie, a w rozmowie można poruszać nawet niewygodne tematy. Bo zdarzało się, że tzw. wizyta duszpasterska trwała raptem 10 minut. Może młodzi księża mają inne podejście do ludzi.

nie slyszalam jeszcze nigdy od ksiedza ze mam dac to jest tylko moja wola a wiec ircia nie pisz bzdur zajmij sie jakos praco

u mnie było w porządku. Porozmawiał i się pośmialiśmy razem, było miło ;)

a ksiadz ,,młody,,ze starego koscioła to z wszystkimi domownikami porozmawial, bardzo wesoły serdeczny,nawet z wnuczką podyskutował.kolęda byla milą jak nigdy dotad,gdzie kiedyś wszystko dzialo sie błyskawicznie i bezgłosnie

Zgadzam się z "figazmakiem" co roku na forum to samo,że ksiądz przyszedł po pieniądze w takim razie nie przyjmuj.

a ja w tym roku nie przyjelem ksiedza....jestem katolikiem i przyjmowalem co roku ale mam dosc powieszchownych dyskusji i poczucia ze niby go to cos obchodzi, faktycznie obchodzi ale tylko to ile w kopercie jest.....

Do figizmakiem- Rok temu byłam załozycielką podobnego forum po wizycie księdza.Otóż ,każdy z nas czeka na rozmowę z księdzem,nie odwaloną ,lecz taką jak nie jeden z nas pamięta z dzieciństwa,wtedy ksiądz nie śpieszył się i dla wszystkich znalazł czas. Dzieci również miały czas na rozmowę z księdzem. A teraz co?? Pamiętam jak mój syn czekał cały dzień na spotkanie z księdzem, a gdy ona nadeszła, to ksiądz nie miał czasu aby z dziećmi porozmawiać ,tylko śpieszył się na dobre kałduny w jakiejś tam restauracji. Jaki przykład daje dla dzieci? A one nie są głupie jak dawniej. Nie dziwię się ,że ludzie odwracają się od kościoła. Sama niedawno miałam przyjemność rozmawiać z księdzem, który po kilku słowach zdążył mnie odepchnąć od siebie.Są różni księża, nie przeczę, ale jeśli już wybrałeś księże ten zawód pełnij ją ofiarnie i nie odpychaj bliźnich ,znajdź sposób aby po kolędzie człowiek mógł powiedzieć,że naprawdę ksiądz odwiedził mnie nie dla pieniędzy...

oj ludzie ,ludzie zascianek i nic więcej róbcie tak dalej a zobaczycie do czego to dojdzie

U mnie koleda byla super ks.proboszcz pytal czy pracujemy i mowil o planach zwiazanych z remontem, otwarcie mowil na co wydaje nasze datki nic nie ukrywal dlatgo warto skladac nawet duze datki bo widac ze nie ida na marne. Odkad naleze da parafii SW.OJCA PIO nie mam problemu z zalatwieniem jakiej kolwiek sprawy na plebanii a ksieza sa wyrozumiali i fajnie sie z nimi rozmawia tak na luzie, brat jak bral slub i skladal ofiare to ksiadz [jeszcze Tomasz] schowal w kieszen. powaedzial BOG ZAPLAC i nawet nie spojrzal ile tam jest, wiec na kosciol dam zawsze ile tylko bede mogla, wspolczuje tym ktorzy maja ,,takich,, ksiezy jak tu opisujecie. Pozdrawiam was goraco.

W naszym domu Kolęda była super. Ksiądz bardzo miły,sympatyczny i taki otwarty na wszystkie tematy. Może trzeba stworzyć atmosferę, by i Ksiądz się dobrze poczuł w Waszych domach.

paplanina po co ten temat na forum nie chcesz nie przyjmujesz najlepiej to mataczyć wstyd katolicy.

Ale dlaczego nie mozna narzekac???Ksiadz to zawod i powinien dobrze wykonywac swoja prace! A nie na odwalonego!To juz niczego od ksiedza nie mozna wymagac?Ksiadz jest traktowany jak swiety ,ktorym nie jest,i bron Boze zlego slowa powiedziec nie mozna.U mnie wizyta trwala max 5 minut .To po co on przyszedl?Niech mi ktos wytlumaczy?

U mnie kolęda była super,ksiądz miał czas ma rozmowę z każdym z rodziny i wcale nie spieszył się,rozmowa ma luzie trochę z żartem i śmiechem,a jeśli chodzi o datek w kopercie to wcale nie był mocno nim zainteresowany wychodząc z domu wcisnęłam w ręce bo by wcale nie wziął.

a mi odpowiada szybka wizyta,wejdzie ,weżmie,wyjdzie,

Kiedy ta obłuda sie skonczy?Dlaczego to sie nie nazywa poborem?albo dziesiecina?A tak wogole to ta wiara to tylko KASA.Tyle w temacie .Amen.

A mi się tam podobało.. nie pytał mnie ;]

ksiadz to nie zawód lecz powołanie i posługa Bogu i bliznim,jak sie nie podoba to nie przyjmujcie ksiedza i koniec tematu po co co roku pisac te same bzdury,jeszcze dodam na koniec ze jesli chciałabys porozmawiac z ksiedzem to napewno nie miałby nic przeciwko i poświeciłby tobie czas,tylko trzeba chciec a chciec to móc,a tak na marginesie ksiądz też czuje głód i czasem je,wiec jesli nie miałas z nim o czym gadac to poszedł jesc;p
banda idiotów i obłudników po co te narzekanie jak napisałam wyżej NA NASTĘPNY RAZ NIE OTWIERAJ DRZWI I NIE PRZYJMUJ KSIĘDZ NIE BEDZIESZ MIAŁA POWODU DO NARZEKAŃ!!!!!!!!!111

to dobrze, że nie siedział długo bo co on pomoże??? kase tylko weźmie, bo raczej mały jest odsetek sytuacji że da kase a nie weźmie. musi też zostawić kartkę do obowiązkowej spowiedzi a kartkę trzeba oddać bo można nie być pochowanym a i na przyszły rok trzeba się tłumaczyć lub nie dostać ślubu itd itp!!! kolęda niepotrzebny stres i oczekiwanie na księdza. za dzieciaka stres bo zeszyty od religii trzeba było a nie zawsze był uzupełniony.ksiądz to tylko człowiek który ma może i cięższe grzechy niż my , no i przede wszystkim dobre autko a co rok przegląd trzeba to i ofiara się przyda p.s niektórzy myślą , że jak dadzą kopertę i porozmawiają z księdzem to , że będą mieli już zarezerwowane miejsce w niebie... ale hola hola.. nie tak szybko, bo u Boga kasą się nie wykupicie:D

DLaczego wszyscy nie powiecie tego księdzu na kolędzie tylko obgadujecie za plecami? może ksiądz nie wchodzi na forum i nie wie co macie mu do zarzucenia. Co brak odwagi? Ale założyć forum to kozak... Żenuuaa.

wszystkim nigdy nie dogodzi ale to że ksiądz jest taki czy inny to nie powód żeby odwracać się od wiary w Boga .
Nie chodzimy do kościoła dla księdza.
A co do rozmów podczas kolędy to inteligentni ludzie zawsze znajda temat do rozmowy nawet z księdzem więc nie obwiniajmy tylko jednej strony.

Witam wszystkich!

Mam nietypowe może pytanie - szukam kontaktu do małego kościółka w Rydzewie, jeśli dobrze się orientuję, to jest to stary kościół drewniany, parafia Św. Wojciecha.

Może ktoś zna też inny drewniany kościółek w okolicach Rajgrodu?

Będę wdzięczna za podpowiedź.

Po co pisać takie bzdury,że ksiądz nie rozmawia bierze tylko kase i wychodzi.Jak nie macie tematy do rozmowy to wychodzi.Bo jak bedzie siedział i nie rozmawiał z wami to tez sie przyczepicie.A pieniądze jesli ktos chce to daje a nie że musi.Jak tak narzekacie to idzcie sami na księzy i zobaczcie jak to jest.Każdy mysli ze to tak łatwo.

oj ludzie ludzie to już nawet kolęda jest dobrym tematem na forum...

Bardzo proszę o wypowiedz samego księdza.....

Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy mozliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.